Dlaczego strony internetowe nie przynoszą spodziewanych korzyści?
Zanim założysz stronę WWW wrzesień 8th, 2008Bardzo często właściciele witryn internetowych czują się rozczarowani faktem, że wydali jakieś pieniądze na stronę, a ona nie daje im spodziewanych rezultatów. Dlaczego tak się dzieje. Kto jest winien?
Najczęściej obwinia się o to wykonawców danej strony WWW (agencje interaktywne lub wolnych strzelców). I rzeczywiście często zdarza się tak, że witryny internetowe są wykonane naprawdę fatalnie. Tak, że nie mają najmniejszych szans przyciągnąć choćby jednego klienta. Tyle, że to przecież sami właściciel firmy wybiera wykonawcę swojej prezentacji internetowej i to od niego zależy komu powierzy to zadanie. Bardzo często wybór ten nie jest racjonalnie przemyślany.
Niestety tak się bardzo często dzieje, że głównym kryterium jakim kierują się właściciele firm są ceny. Rzadko kierują się jakością, doświadczeniem, znajomością branży, referencjami osób, które mają tworzyć ich potencjalny wizerunek w Internecie.
A przecież, kiedy wybieramy samochód, sprzęt AGD czy RTV patrzymy przede wszystkim na parametry, cena w zasadzie jest ostatnim czynnikiem, który decyduje o zakupie.
Nasuwa się pytanie: dlaczego nie jesteśmy oszczędni przy wyborze rzeczy, które są tylko kosztem biernym, i które w żaden sposób nie przekładają się na wzrost naszych dochodów, a strasznie szczypiemy się groszem kiedy chodzi o inwestycje, które zrealizowane w sposób profesjonalny, zwrócą się z dużą nawiązką?
Oczywiście nie wystarczy tylko słono zapłacić za witrynę internetową. Tworzenie profesjonalnej witryny internetowej to proces do którego trzeba się głęboko przygotować. I tu pojawia się kolejna przyczyna porażek przy tworzeniu stron WWW. W większości przypadków właściciele firm bądź osoby oddelegowanie do tego zadania nie chcą, bądź nie potrafią się odpowiednio przygotować do tego zagadnienia.
O tym jak przygotować się do procesu tworzenia firmowej strony internetowej można dowiedzieć się z darmowego kursu, do którego znajdziecie tutaj link. Gorąco zachęcam wszystkich, którzy jeszcze się z nim nie zapoznali.
Kolejne najczęściej popełniane błędy to brak jasno sprecyzowanych celów strony i określenia grupy adresatów.
Ponadto bardzo często zdarza się, że strony są po prostu bez wyrazu, mało nowoczesne, przeciążone grafiką, bez sensownych informacji. Twórcy stron www często zapominają, że klienci poszukają informacji a nie obrazków. Oczywiście strona musi wyglądać estetycznie i przyjaźnie, ale nie wolno ignorować głównych zadań stron www, do których m.in. możemy zaliczyć czytelną prezentację oferty bądź nawiązywanie kontaktów z potencjalnymi klientami.
Karygodne błędy to brak wezwania do konkretnego działania, a już niedopuszczalne jest niepodawanie w widocznym miejscu kontaktu z telefonem i adresem firmy.
Oczywiście jest wiele niuansów technicznych, o których prawdziwi specjaliści do tworzenia stron internetowych z pewnością wiedzą. Należy pamiętać, że aby stworzyć naprawdę funkcjonalną, użyteczną, przejrzystą i przyjazną stronę internetową, z zachowaniem wszystkich standardów potrzeba wkładu pracy przynajmniej kilku ludzi i to z dużym doświadczeniem i talentem.
Zapraszam do komentowania.
wrzesień 24th, 2008 o godzinie 14:24
widzę że wreszcie poruszono kwestie wybierania strony internetowej według ceny - z tego co zauważyłem jest to szczególnie częste zjawisko dla obszaru “B” Polski oraz dla małych i średnich firm.
Duży wpływ na to, że firmy kupują tańsze strony internetowe ma fakt, że szczególnie w woj lubelskim jest mała (a przynajmniej dużo niższa niż w innych) świadomość potęgi internetu.
Płacąc więcej klient dostaje zazwyczaj (bo są firmy które ceny mają okrootnie wysokie zaś jakość nie należy do czołowych) lepszy produkt ale czy ten produkt jest zgodny z webusability i webacesability ewentualnie można się pokoosić o optymalizację (SEO)?
Według mnie 80% jeśli nie więcej procent stron internetowych wypuszczanych przez firmy tworzące strony internetowe nie spełnia w najmniejszym stopniu żadnych z wyżej wymienionych opcji. No ale jest to wybór klienta - za 4 stofki nie można mieć wszystkiego - dobra strona internetowa niestety kosztuje.
Co do stwierdzenia, że do stworzenia dobrej (funkcjonalnej,ładnej,przejrzystej itd) strony trzeba kilku osób - niestety się nie zgodzę (w większości przypadków tak jest) - czasami wystarczy jedna osoba która jest w stanie ogarnąć to wszystko
październik 6th, 2008 o godzinie 19:41
Być może faktycznie wystarczy jedna osoba, aby kompleksowo obsłużyć klienta, ale ciężko mi sobie wyobrazić kogoś kto jest jednocześnie znakomitym grafikiem, programistą PHP, analitykiem, specem od e-marketingu i pozycjonowania w jednej osobie.
Z mojego już ponad 10-letniego doświadczenia w prowadzeniu agencji interaktywnej wynika, że zmysł artystyczny przeważnie nie idzie w parze z zamiłowaniem do programowania czy z dobrą komunikacją z klientami. Zdarzają się osoby naprawdę dobre, które np. robią perfekcyjną grafikę, potrafią ją pociąć i poskładać w stronę, ale wierz mi Areczek, do KOMPLEKSOWEJ obsługi jeszcze od tego daleka droga.
październik 6th, 2008 o godzinie 19:50
hehe - w sumie pozostaje obsługa klienta - czyli osoba która będzie dbała o klienta. Mi głównie chodziło o to że są osoby, które są w stanie przygotować grafikę wysokiej jakości, zaprogramować/oskryptować system zarządzania i zdobyć wysoką pozycję tej strony w googlu - przy utrzymaniu zasad użyteczności, dostępności i optymalizacji - normalne jest to że firma (grupa osoob) ma tą przewagę, że jest jedna lub kilka osób które utrzymują ciągły kontakt z klientem (tzw. PM ;]).
Ale jak sam piszesz Adminie “zmysł artystyczny przeważnie nie idzie w parze z …” czyli czasem idzie - i ja własnie mówię o tych wyjątkach
Pozdrawiam
październik 6th, 2008 o godzinie 20:21
:)… Błyskawiczna reakcja, cieszę się niezmiernie, jednak nadal się nie zgodzę.
Jak dla mnie, brakuje jeszcze kilku aspektów.
Po pierwsze analiza potrzeb klienta - a wierz mi, wielu tego nadal potrzebuje, przychodząc ze zleceniem często nie mają pojęcia po co im w ogóle strona!
Po drugie - analiza efektywności prowadzonych działań. Wygenerowanie dużego ruchu na stronie to też tylko kawałek sukcesu. Zabawa w testowanie słów kluczowych, dobieranie skutecznych reklam, czy testy skuteczności różnych wariantów strony są oczywiście też możliwe w pojedynkę, ale już bardzo czasochłonne. W końcu dochodzi czynnik opłacalności. Jeżeli te wszystkie rzeczy ma robić jeden człowiek, to albo zrobi to bardzo “po łebkach”, albo bardzo drogo. A jeżeli w grę wchodzi większa kampania i duże pieniądze, to powierzanie wszystkiego jednemu “omnibusowi” jest dosyć ryzykowne.
Do tego dochodzi jeszcze ryzyko związane z potencjalną niedostępnością takiego wykonawcy.
Może trafić się sesja, lepszy klient czy choćby wakacje…
Większość freelancerów to jednak ludzie młodzi, dla których robienie stron to zajęcie dodatkowe.
Nie uogólniam i nie mówię, że to zawsze zły wybór. Sam znam takich, którzy robią większość tych rzeczy dobrze, ale “większość” to nadal nie wszystko.
Pozdrawiam.
październik 7th, 2008 o godzinie 11:59
Witam ponownie - wreszcie mozna z kimś porozmawiać względnie konkretnie na tematy branżowe ;].
Analiza potrzeb klienta + dobranie struktury według mnie jest podstawowym elementem, który decyduje o kształcie, funkcjonalności itp strony/serwisu (każdy powinien od tego zaczynać i nie ma to znaczenia czy firma duża czy mała czy freelancer). Trzeba też zwrócić uwagę na to, że potrzeby klienta można podzielić według branż firm (usług/produktów oferowanych) dzięki czemu otrzymujemy szablon/gotowca dla konkretnej grupy i pozostaje tylko dopracowanie szczegółów odbiegających od standardów
Wygenerowanie dużego ruchu na stronie - według mnie nie do końca liczy się duży ruch na stronie - na stronie liczy sie ruch “trafny” (tak sobie na to mówię). Chodzi o to że możemy na stronę skierować 1000 unikalnych userów na dzień ale nie znaczy to że będą to potencjalni klienci. Dla przykładu:
i trudno je znaleźć.
jest sobie klient ze stroną slonce.pl (fake url) jego firma sprzedaje solaria. Pewna firma wy pozycjonowała jego stronę na frazę “solarium” - odwiedzin dużo (około 400-700 dziennie - zaleznie od pory roku) ale mało klientów. Po szybkiej analizie padło pierwsze spostrzeżenie że fraza solarium jest wpisywana przez osoby które chcą się opalić i szukają solarium jako gabinetu z maszyną do opalania. Prawidłową frazą dla strony slonce.pl jest ’solaria’ i jemu pochodne. Odwiedzin jest znacznie mniej ale na stronę trafiają osoby które są potencjalnymi klientami.
Na tym przykładzie (z życia - jest on prawdziwy) chciałem pokazać, że nie liczy się duży ruch na stronie tylko ‘trafny’ ruch - czyli potencjalni klienci.
Duży ruch liczy sie na serwisach sprzedających lub utrzymujących się z reklamy - bo tam liczą sie tylko wejścia na stronę i ‘cykanie licznika odwiedzin’.
Zgodzę się z tym że osób które są w stanie ogarnąć wszystko jest naprawdę bardzo mało
Co do testowania słów kluczowych i dobieranie reklam to jak mniemam chodzi o adwordsa z naszego kochanego G ewentualnie jakieś onetowe boksy. Tu sie zgodzę że można to prowadzić w pojedynkę ale tym powinna się zajmować osoba przydzielona do tego zadania - jest to dużo pracy - ciągłe sprawdzanie postępów i reagowanie na działania konkurencji.
Co do robienia “po łebkach” to zależy od osoby a nie od tego czy firma czy freelancer - znam wiele firm, które pięknie mówią ale robią nawet nie “po łebkach” tylko niżej gdzieś po szyi ;].
Jedyną przewagą działania osoby, która wykonuje w pojedynkę całość zlecenia jest to, że może sobie pozwolić na obniżenie ceny - firma musi niestety odpalić coś (wliczyć koszt pracowniczy itp) z projektu osobą które brały udział w realizacji - czyli jak mamy stronę www za 1600pln - to:
freelancer: robi grafikę, koduje jakiś prosty kontroler seo + kontakt z klientem i wdrożenie (całość trafia do jego kieszeni więc może zejść z ceny końcowej)
firma: każda osoba robi coś czyli grafik, koder, PM, (ewentualnie programista ale powinien wystarczyć sam webMajster) - czyli każdy musi coś plus firma musi zarobić
To że freelancer może mieć przewagę nie zmienia faktu, że warto jest gdy stronę robi firma lub osoba, z którą można podpisać umowę i dostanie się kwitek (paragon,rachunek,F-Vat).
A tak zupełnie na marginesie to dość często się trafia, że jak firma/agencja znajdzie osobę która potrafi wszystko to po prostu przerzuca zlecenia i tylko dopisuje do końcowej ceny swój procent (przypadki znane mi osobiście) ;].